Category Archives: News

Zarządzanie Informacją - Infografika, 8B Tam

Zarządzanie informacją. Marketing XXI wieku; Część I

Pojęcia takie, jak  zarządzanie informacją, wywiad biznesowy czy organizacja inteligentna nabierają coraz większej popularności. Ale  czym w ogóle jest informacja? I jak można nią dysponować?

Według teorii informacji, czyli dyscypliny naukowej określającej ilość informacji zawierającej się w danym zbiorze wiadomości (np. zdaniu) oraz analizującej procesy jej cedowania, jest to pojęcie pierwotne. Czyli, informacja jest dobrem policzalnym oraz możliwym do przekazania.

Informacja może też posiadać określoną wartość – zbiór informacji można uporządkować według skali. Trudno jednak określić, o ile jedna informacja jest ważniejsza od innej. Zazwyczaj o jej wartości decyduje wiele punktów odniesienia – istnieje ona w rzeczywistości wielowymiarowej.

Informacja zawsze stanowiła dla przedsiębiorstw dobro, broń na polu walki konkurencyjnej. Dziś nowe technologie (np. światłowody) umożliwiły już nawet nie przesyłanie, a wręcz natychmiastowe przerzucanie całych pakietów informacji na dowolną odległość. Pociągnęło to za sobą zmiany w zarządzaniu na szczeblu menedżerskim; decyzje muszą być podejmowane w krótszym czasie, na podstawie bardziej ograniczonych danych.

O ile w erze industrialnej dla firm znaczenie miała ilość zebranych informacji, o tyle teraz znaczenie ma ich wartość, „a więc należy ocenić, czy informacja może mieć wpływ na podejmowane decyzje, czy zmniejszy ryzyko i wreszcie: czy zostanie przez kogokolwiek wykorzystana”. Umiejętność oszacowania istotności informacji staje się coraz bardziej pożądana u menedżerów. Jak pisał Przybyłowicz: „posiadanie wartościowej informacji jest istotne, ale o wiele ważniejsze staje się zagadnienie: jak ją przeanalizować i zrobić z niej użytek. (…) W naukach o zarządzaniu informacja oznacza wiedzę potrzebną do osiągnięcia zakładanych celów. W XXI wieku zarządzanie informacją stanowi strategiczny segment zarządzania w organizacji.

Informacja jako taka nie jest jednak celem tego segmentu;  jest tylko zbiorem skorelowanych danych. Wymaga przetworzenia poprzez:

  1. uporządkowanie,
  2. nadanie konkretnego kontekstu,
  3. odzwierciedlenie w modelach postępowania,
  4. syntezę.

Co najmniej dwie informacje, którym nadano pewną strukturę, tworzą wiedzę. Wiedza jest „informacją zastosowaną w praktyce” oraz „niewielka ilość określonej wiedzy może zaowocować istotnymi skutkami i odwrotnie (M. Ciecierski, Wywiad biznesowy w korporacjach transnarodowych. Teoria i praktyka, Toruń 2009, ss. 106)”.

W związku z rosnącą rolą wiedzy jako dobra kluczowego dla sukcesu lub porażki powstał nowy termin określający organizację działającą w oparciu o zarządzanie wiedzą: organizacja inteligentna.

Jednak zarówno informacja jak i wiedza, chociaż są zasobami o znaczeniu strategicznym, są traktowane jako półprodukty; to nie na ich podstawie podejmuje się decyzje biznesowe. Aby móc pozyskaną wiedzę zastosować w praktyce, należy ją zweryfikować i powtórnie zanalizować. Tak przetworzony zasób wiedzy staje się informacją wywiadowczą, bezpośrednim punktem wyjścia dla decyzji biznesowej.

Zapotrzebowanie na informacje rośnie w każdej organizacji. Przyczyna? Coraz większy szum informacyjny związany z rozwojem technologii i mediów. W odpowiedzi na te zjawiska w wewnętrznych strukturach organizacji zaczęły powstawać komórki odpowiedzialne za wychwytywanie i przetwarzanie wiadomości istotnych dla przedsiębiorstwa – komórki wywiadu biznesowego.

Wywiad biznesowy to pozyskiwanie informacji za pomocą legalnych metod.

Źródła wywiadu biznesowego można podzielić na dwie kategorie:

  • HUMINT (Human Intelligence) – źródła osobowe,
  • źródła otwarte.

W swoich kompetencjach wywiad biznesowy znacznie odbiega od kompetencji większości wywiadów państwowych, które mogą ponadto korzystać z dodatkowych źródeł, takich jak:

  • IMINT (Imagery Intelligene) – czyli źródła obrazowe, np. fotografie
  • SIGINT (Signal Intelligence) – źródła wywiadu radiowego, np. radary,
  • MASINT (Measurement and Signature Intelligence) – źródła i środki techniczne inne niż źródła obrazowe czy źródła łączności, np. analiza charakteru pisma, analiza chemiczna.

Wykorzystanie środków wywiadu technicznego można zakwalifikować do szpiegostwa korporacyjnego, a więc przestępstwa. Nie może być ono rozważane jako zarządzanie informacją!

Powszechnie szpiegostwo biznesowe, szpiegostwo korporacyjne i szpiegostwo przemysłowe traktowane są jako synonimy. Prawdziwy rozkwit tego zjawiska nastąpił po II Wojnie Światowej. Wpływ na to miały wykształcone w trakcie zimnej wojny coraz to bardziej wyrafinowane metody wykradania danych, rozwój technologii i przepływ kapitału ludzkiego. W mojej opinii to właśnie czynnik ludzki, czyli ten najwrażliwszy na wszelkie zmiany rzeczywistości, jest też najsłabszym ogniwem w systemie bezpieczeństwa informacji w każdej organizacji, a co za tym idzie – najowocniejszym przedmiotem szpiegostwa. To właśnie poprzez wymiany studenckie oraz przedsiębiorstwa typu  Joint Venture firmy amerykańskie straciły miliardy dolarów (więcej info na ten temat znajdziesz w książce M. Ciecierskiego: Wywiad biznesowy w korporacjach transnarodowych. Teoria i praktyka). 

Powszechność szpiegostwa przemysłowego za oceanem poskutkowała bogatą literaturą amerykańską na ten temat. W Polsce brak takich książek, co z jednej strony świadczy o braku powszechności zjawiska, ale z drugiej – o braku wystarczająco wysokiego stopnia rozwoju przedsiębiorstw, by można było je zaliczać do organizacji inteligentnych, stosujących zarządzanie informacją i by ktoś chciał te informacje ukraść.

Tekst: Klaudia Felińska

Infografika: Magdalena Oszczyk

Red.: Mira Kubik

Infografika - Firmowa Wigilia

Firmowa wigilia. Krótki poradnik, jak jej nie zepsuć

Firmowa Wigilia potrafi być bardzo stresującym momentem w życiu zarówno pracowników, jak i szefów każdego przedsiębiorstwa. W 5 krokach pokazujemy, jak uniknąć związanego z nią zespołu stresu pourazowego.

|

  1. Przestań myśleć o pracy.

    Jesteś w pracy, fakt. Ale firma się nie zawali, bo nie wykonałeś/odebrałeś telefonu/maila. Dlatego odłóż wszystkie smart urządzenia  na bok i usiądź z innymi do stołu (no chyba, że jednak się zawali. Jeśli tak, to jednak odbierz). W trakcie Wigilii wszystkie ASAPy przestają obowiązywać.

    |

  2. Przestań mówić o pracy.

    Teraz jest czas na integrację z zespołem, a nie na obgadywanie Nowej Strategii Firmy O Podboju Wszechświata z project managerem. Może project manager wolałby pogadać o swoim ukochanym chomiku, albo kolekcji opakowań po jogurtach? Poznaj swój team.

    |

  3. Poluzuj krawat.

    Firmowa wigilia to nie kolacja u prezydenta. Na co dzień dobrze jest zachowywać w miejscu pracy profesjonalizm, ale impreza świąteczna powinna mieć charakter nieco mniej oficjalny.

    |

  4. ODSTAW to wino.

    Dwie – trzy lampki starczą. Serio. Rozluźnienie rozluźnieniem, ale po przerwie świątecznej będziesz musiał spojrzeć swoim współpracownikom w oczy. Lepiej, żebyś nie stał się kolejną anegdotką o zalanym w trupa koledze z pracy, którą będą opowiadać rodzinie przy wigilijnym stole.

    |

  5. Nie „bądź samochodem”.

    Z drugiej strony wspomniane wyżej dwie-trzy lampki wina to nie grzech. Pozwolą spełnić punkt 3. z tej listy,  i pomogą uczynić Cię bardziej towarzyskim, nawet, jeśli na co dzień jesteś introwertycznym informatykiem zamkniętym w pracowni na końcu korytarza. Dlatego może zostaw auto w domu?

     

Tekst: Klaudia Felińska

Infografika:

treść: Klaudia Felińska

wykonanie: Kasia Motyl

 

ABC marketingu społecznego

Jeśli wpiszesz w google hasło marketing społeczny to wyświetlą się też wyniki z hasłem kampania społeczna. To błąd. Czym zatem jest social marketing?

Najczęściej w odpowiedzi na to pytanie cytuje się W. Balczuna. Według niego marketing społeczny to: „równoczesne zaadaptowanie filozofii marketingu i dostosowanie technik marketingowych dla wywoływania zmian zachowania ludzi, które ostatecznie prowadzą do społecznie pożądanych zmian w postawach i systemie wartości.” Nie jest to więc jedynie reklama społeczna, a działanie znacznie szersze obejmujące:

  1. kompleksowe budowanie wizerunku zleceniodawcy,
  2. informowanie o jego działalności,
  3. fundraising,
  4. utrzymywanie pozytywnych relacji.

Czym innym jest też marketing społecznie zaangażowany (CRM) w którym firmy wspierając cel społeczny przy okazji promują też siebie i własną działalność. Do tego typu marketingu możemy zaliczyć wszystkie akcje na zasadzie: „5% naszych dochodów przeznaczamy na taką a taką fundację”.

Dobrym przykładem marketingu społecznego są nasze działania realizowane na rzecz Centrum Służby Rodzinie. W kwietniu zarządzaliśmy ich brandingiem. Jednym z efektów było powstanie poniższej animacji:

Pozostałe efekty naszej pracy dla tego klienta znajdziesz tutaj.

Marketing społeczny jest prawdziwym wyzwaniem, nie polega bowiem na sprzedaży produktu czy konkretnej usługi, a na zaszczepieniu w odbiorcy przygotowanej kampanii konkretnej idei. Truizmem jest stwierdzenie, że marketing ma kreować potrzebę, popyt na dane dobro. Nie jest jednak łatwo wytworzyć potrzebę na ideę.

Reklama wśród znajomych: Social media marketing

No dobrze. Założyłeś fanpage firmy na fb, zrobiłeś całkiem niezły layout, zaprosiłeś wszystkich znajomych. Co dalej? Tu wkracza social media marketing.

Po pierwsze: zapamiętaj, że facebook nie jest narzędziem stricte sprzedażowym. Dlaczego? Jeśli Twoja działalność nie jest związana z wypuszczaniem coraz to nowszych usług/produktów, które mógłbyś tam prezentować, to kompletnie bez sensu jest co chwila klepać posty zawierające ofertę – może to przynieść skutek odwrotny od zamierzanego, ludzie zarzucani niepotrzebnymi postami odlajkują Twój fanpage.

Nadrzędnym celem social media marketingu nie jest doprowadzenie do zawarcia transakcji sprzedaży, ale kreowanie wizerunku marki w świadomości odbiorców. 

Po drugie: przekaz reklamowy musi być spersonalizowany. I to nie tylko pod kątem analizy targetu („kim są nasi potencjalni klienci?”) ale także pod kątem analizy profilu samej marki („kim jesteśmy? Skąd przyszliśmy? Dokąd zmierzamy?” 😉 ). NIE UDAWAJ. Posty w mediach społecznościowych mają krótką formę, więc łatwo wykryć, że ktoś próbuje pisać językiem, jakiego nie używa. Więcej o tym, jak napisać skuteczny post pisaliśmy już na przykład tutaj

Po trzecie: nie próbuj każdym wpisem/zdjęciem/filmem zapewniać wszystkich, że jesteś najlepszy na rynku, jedyny, niepowtarzalny i niezastąpiony. Internet szybko będzie starał Ci się udowodnić, że wcale tak nie jest. Ten rodzaj content marketingu, który narodził się w latach 20 ubiegłego stulecia, nie działa w przestrzeni interaktywnej, jaką jest Sieć. Co więcej: dziś większość ludzi wcale nie oczekuje, że będziesz nieskazitelny. Wystarczy, że serwujesz przyzwoity produkt/usługę w przyzwoitej, dostępnej cenie i utrzymasz kontakt z klientelą.

Przyznajemy, social media marketing nie należy do najłatwiejszych, ale sprawnie i rozsądnie prowadzony może zdziałać cuda i nie tylko zwiększyć liczbę odbiorców przekazu danej marki, ale także – a może przede wszystkim – umocnić relacje z aktualnymi klientami.

Jeśli nie jesteś pewien, jak prowadzić fanpage  w mediach społecznościowych – napisz na hello@8bteam lub przyjdź na Łąkową 11 (Łódź). Poczęstujemy Cię kawą i pomożemy odnaleźć się w social media:)

A teraz: keep scrollin’!

Krótko, z humorem, na temat. Skuteczny post na FB

  1. This is Sparta. Streszczaj się. W social media lakoniczność wypowiedzi jest w cenie. Użytkownicy mediów społecznościowych zazwyczaj (ZAZWYCZAJ – to ważny warunek) nie czytają długich wpisów. Postaraj się ograniczyć swój wpis do 140 znaków, aczkolwiek wszystko zależy od rodzaju fanpage’a, jaki prowadzisz i Twoich odbiorców. 
  2. Precz z makaronikami. Skracaj linki. Jest mnóstwo generatorów do tworzenia krótkich linków, np. Bitly.com , więc korzystaj z nich. Makarony są niekorzystne zwłaszcza na twitterze, gdzie liczba znaków jest ograniczona. 
  3. Hashtagi. W zależności od medium pełnią dwojaką funkcję. Na Tweeterze czy Instagramie odpowiednie hashtagi ułatwiają wyszukiwanie i pozycjonowanie, ale już na Fb pełnią funkcję niemal wyłącznie humorystyczną. 
  4. Informuj i ucz. Opanuj podstawowe umiejętności graficzne i twórz infografiki albo dołączaj do krótkich info zdjęcia zamiast zasypywać ludzi suchymi danymi. 
  5. Nie usuwaj. Na wiele firm czy też ludzi prywatnych spada fala krytyki za nadgorliwe moderowanie swoich wallów (zazwyczaj polegające na usuwaniu nieprzychylnych postów). Po prostu odpuść, nie nastawiaj się na w 100% pozytywną responsywność. To Internet, hejt jest jego stałą składową a usuwanie może spowodować efekt Streisand.
  6. Why so serious? Użytkownicy mediów społecznościowych to odbiorcy szczególnie specyficzni pod względem poczucia humoru. Dopóki nie żartujesz z tematów podpadających pod kategorię „poprawność polityczna” możesz śmieszkować do woli. Zwłaszcza z siebie. Autoironia jest w cenie.
  7. Bądź modny. Z jednej strony w Internecie nic nie ginie, z drugiej większość informacji żyje stosunkowo krótko. Warto zaprzyjaźnić się z takimi narzędziami, jak real-time marketing czy newsjacking (chociaż to już wyższa szkoła jazdy). Pozwól, żeby Twoja informacja została poniesiona na fali popularności innej. Tylko pamiętaj: poprawność polityczna.
  8. Nie pozwól wyprowadzić się z równowagi. Pamiętaj, to Internet, nie każda uwaga będzie merytoryczna, natomiast utrata kontroli nad własnymi emocjami raczej nie przyniesie Ci pożytku, a wręcz przeciwnie.
Jeśli nadal nie jesteś przekonany co do social media – napisz na hello@8bteam.com albo wpadnij do nas na Łąkową 11 (Łódź). Pomożemy Ci poprowadzić fanpage.

Keep scrollin’ 😉

 

Design pośrodku burzy

Burza mózgów a od paru lat przechrzczona na design thinking to metoda wykorzystywania potencjału kreatywnego grupy osób. W końcu mówi się: „co dwie głowy to nie jedna”. To najskuteczniejszy sposób prowadzenia procesu twórczego w przypadku wieloosobowej współpracy. Trzeba się jednak trzymać kilku zasad by nie powstał chaos, który nie prowadzi do niczego produktywnego.

SIDT

Oto kilka zasad, który należy się trzymać:

  1. Moderator – ktoś zawsze powinien kierować dyskusją. Może zapisywać pomysły oraz przy większej grupie udzielać głosu by nie powstałe niechciany zamęt.
  2. Co chcemy osiągnąć? – Każda taka dyskusja, chociaż z założenia jest wolnym rzucaniem pomysłów, powinna prowadzić do osiągnięcia konkretnego celu, np. ustalenie hasła reklamowego. Bez tego po zakończeniu możemy mieć wrażenie braku rezultatów.
  3. Metoda odpowiednia do problemu – Design thinking jest bardzo użytecznym narzędziem, ale nie uniwersalnym. Nie można go użyć np. do ustalania budżetu, gdyż ten musi być poparty wnikliwymi analizami a nie domysłami.
  4. Ilość nie jakość – w tym wypadku jest odwrotnie niż zazwyczaj. Im więcej pomysłów, tym większy wybór później. Lepiej jest mieć z czego wybrać niż brać jedyny pomył nawet ten wątpliwej jakości.
  5. Słuchaj i nie krytykuj – w design thinkingu wszystkie pomysły są dobre. Czasem nawet te szalone są bardziej pożądane, bo akurat mogą być takie potrzebne lub mogą dawać dobry kontrast dla innych.
  6. Na koniec ciekawostka – jeżeli są do tego warunki to warto przeprowadzić sesję burzy mózgów na stojąco bo wtedy ciało i umysł są w ruchu i działają wspólnie!

Marketing sportowy w pigułce.

Kiedyś marketing sportowy był jednoznaczny, jak mówi definicja z 1979r.:

 „Marketing sportowy – to działania producentów dóbr konsumpcyjnych, przemysłowych i usług uwzględniających sport, jako narzędzie promocji.”

Dzisiaj to pojęcie jest bardziej rozbudowane. Można wyróżnić 3 rodzaje marketing sportowego:

1)marketing przedsiębiorstw realizowany przez sport
2) marketing produktów i usług związanych ze sportem
3) marketing organizacji sportowychmarketingsportowy

Marketing sportowy ma się w ostatnim czasie wręcz wyśmienicie. Przyczyna? Jego twórcy i użytkownicy z reguły sięgają po coraz szybciej i coraz lepiej rozwijające się narzędzia reklamowe. Często też wykorzystuje towarzyszące sportowi emocje i skojarzenia. Same zawody różnych dyscyplin także służą do promowania marek i produktów, przy czym nierzadko są one często niezwiązane bezpośrednio z żadną aktywnością fizyczną.

Za najskuteczniejsze narzędzie marketingu przez sport uważa się sponsoring. Popularne też jest wykorzystywanie sportowców jako powierzchni reklamowych.

Najpowszechniejszym przykładem mariażu sportu z reklamą są mistrzostwa zawodowej ligi futbolu amerykańskiego Super Bowl. Firmy prześcigają się o możliwość zaprezentowania swoich reklam w przerwie mistrzostw. Ba, samo ich wykonanie coraz mniej przypomina tradycyjny sposób myślenia o przekazie reklamowym, a zaczyna zakrawać o sztukę. Jeśli więc planujesz poczynić krok w tym kierunku, to polecamy zacząć szperanie w Internecie właśnie od Super Bowl. W końcu jak kraść – to miliony, jak się uczyć – to od mistrzów:)

Let’s make it loud! Etapy kampanii reklamowej

Kampanię reklamową poprzedza długi i żmudny proces przygotowawczy okraszony litrami kawy, zwrotami akcji, zniechęceniem… ale efekt może być tego wart. Poniżej prezentujemy główne stopnie prowadzące do wielkiego finału.

Etap 1 – Planowanie.
Planowanie kampanii to proces decyzyjny. Należy wtedy ustalić następujące elementy:

  • rodzaj kampanii (prasowa, bilboard, wielotorowa),
  • obszar działania,
  • grupę docelową (czyli zrobić badanie rynku – długie, żmudne, ale baaardzo opłacalne),
  • budżet kampanii,
  • czas jej trwania.

Etap 2 – Kreacja
Na tym etapie budowy kampanii promocyjnej należy rozstrzygnąć następujące problemy:
– co chcemy powiedzieć, przekazać w naszym przekazie promocyjnym? Dobre hasło jest na wagę złota.
– jak to powiedzieć, co chcemy powiedzieć, jak to pokazać, co chcemy przekazać (tu podpieramy się badaniami rynku).
– kto ma to powiedzieć? Wcześniej określiłeś target, teraz tworzysz pod niego nadawcę.

Etap 3 – Wdrożenie
Po wykonaniu kreacji musisz zdecydować o materiałach, jakich użyjesz do produkcji materiałów reklamowych. Wysoka, jakość (poligrafia, wydruki wielkoformatowe, itp.) gwarantuje należytą ekspozycję grafiki, ale czasem znacznie ważniejszy jest pomysł niż drogie wykonanie. Jeśli masz więc ograniczony budżet, to lepiej przeznacz większą część kwoty na badanie rynku docelowego, niż na super drogi papier czerpany, na którym mógłyś zrobić efektowne ulotki. Co z tego, że będą cudowne, skoro trafią na mało podatny grunt?

No i jeszcze jedno: synchronizacja działań. Koordynacja we wszystkich kanałach komunikacji, gwarantuje lepsze zasięgi, a tym samym zwiększa skuteczność całej kampanii. W czasach Facebooka, Twittera czy Instagrama Real-Time Marketing potrafi czynić cuda.

Etap 4 Pomiar wyników promocji.
Na tym etapie badamy skuteczność kampanii promocyjnej i oceniamy czy przyniosła ona oczekiwane wyniki, cele informacyjne, sprzedażowe. Porównujemy wielkość sprzedaży firmy przed kampanią, w jej trakcie i po jej zakończeniu.

Kampania jest trudna. Jest żmudna. Jest droga. Ale to inwestycja, którą warto poczynić, jeśli chcesz się dalej rozwijać. Jeśli masz wątpliwości, czy jesteś w stanie to udźwignąć – przyjdź do nas. Zaparzymy Ci dobrą kawę i pomożemy;) Napisz na hello@8bteam.com lub zajrzyj na Łąkową 11.

5 cech dobrej wizytówki.

Dawno temu pewna persona ściśle związana z savoir-vivre’m powiedziała, że „wizytówka powinna być przedłużeniem właściciela”. Co to znaczy w praktyce?

Niezależnie czy chcemy pozyskać nowego klienta czy po prostu wypromować naszą firmą potrzebujemy dobrze zaprojektowanej wizytówki. W biznesie to taki sam must-have, jak mała czarna w szafie kobiety. Dlatego warto zadbać o to, żeby nasza wizytówka była najwyższej, jakości. Oto 5 cech podstawowych, które powinna posiadać.

  1. Dane kontaktowe – i tu popełnię herezję, gdyż mogę z całą stanowczością stwierdzić, że nie potrzeba na niej wszystkich danych kontaktowych, a jedynie takie, jakie rzeczywiście pozwolą tę łączność uzyskać. Wielokrotnie można spotkać się z natłokiem informacji na wizytówkach: maile, telefon komórkowy, stacjonarny, adres do biura, adres do domu, facebook, twitter… daruj! Jeszcze tylko tindera tam brak. Zamiast podawać milion dróg kontaktu ogranicz się do dwóch/trzech, ale takich, pod którymi na pewno można uzyskać łączność.
  2. Wizytówka musi dawać spójny przekaz z działalnością firmy. W praktyce oznacza to, że czcionki i kolory powinny być  zgodne z logo firmy i jej produktami. Jeżeli w jej działalności dominuje powaga, projekt oraz kolorystyka wizytówki powinny być stonowane.
  3. Standardowa wizytówka drukowana jest na papierze. Jednak by wyróżnić się na tle konkurencji można poeksperymentować z fakturą oraz materiałem. Obecnie wizytówki drukowane są na gumie, metalu a nawet drewnie, nie mówiąc już o wizytówkach-pendrive’ach. Taka na pewno zostanie zachowana w przeciwieństwie do papierowej.
  4. Dobry projekt wizytówki to projekt przede wszystkim prosty. Można zaszaleć z kreatywnością, ale w ostatecznym rozrachunku wizytówka musi być czytelna. Dlatego im prostsza tym lepsza.
  5. Chociaż zazwyczaj wszystkie dane umieszcza się na jednej stronie wizytówki, to nie można zapomnieć, że jest jeszcze jej rewers. Jeśli chcesz go zadrukować, to najpierw musisz zadać sobie bardzo, ale bardzo ważne pytanie: komu tę wizytówkę przede wszystkim będziesz wręczał? Czasami bowiem podawanie obustronnie zadrukowanego biletu wizytowego uznaje się za faux-pas. Przemyśl wszystkie za i przeciw, ale nie traktuj rewersu jako dodatkowej powierzchni reklamowej najnowszych produktów, czy – o zgrozo – cennika. Nope, to nie przejdzie.

To są jedynie podstawowe cechy dobrej wizytówki, gdyż jest ich znacznie więcej. Nie istnieje jednak jeden idealny wzór wizytówki. Można próbować wizytówkę zaprojektować samemu z różnym rezultatem. Lepiej jednak zostawić to profesjonalistom.